Falsyfikat orta 1612

FALSYFIKAT ORTA GDAŃSKIEGO Z 1612 ROKU

Przedruk artykułu z Gdańskich Zeszytów Numizmatycznych nr.73

Za zgodą autora i GZN

W roku 1608 mennica gdańska, jako pierwsza na ziemiach polskich, rozpoczęła produkcję ortów. Wartość tych monet początkowo równała się 10 groszom lub ćwierci talara. W późniejszych latach kurs uległ zaburzeniu, gdyż talar szybko zyskiwał na wartości, a jakość drobnej monety równie szybko się pogarszała.

W drugiej dekadzie XVII wieku tygodniowa płaca gdańskiego ucznia zaawansowanego w rzemiośle tekstylnym wynosiła 20-35 groszy, a czeladnik w tej branży zarabiał tygodniowo 60-180 groszy. Natomiast piekarz za wypieczenie chleba z korca[1] mąki otrzymywał 4 grosze[2]. Siła nabywcza orta była więc całkiem spora.

Orty gdańskie z lat 1608-1615 produkowano ze srebra wysokiej, 14-łutowej próby (875/1000). Z grzywny srebra brutto (198,18 g) tłoczono 29 sztuk tych pięknych monet, co dawało średnią wagę 6,83 g. W późniejszych latach stopniowo obniżano stopę menniczą, a orty z początkowych roczników były często wyławiane z obiegu i przetapiane. W efekcie orty z lat 1609-1615 (rocznik 1608 jest praktycznie nieosiągalny) są wyraźnie rzadsze i przez to wysoko cenione przez kolekcjonerów. Dlatego nie mogą dziwić fałszerstwa tych monet. Wśród licznych falsyfikatów ortów gdańskich spotkać można również podróbkę rocznika 1612, będącą przedmiotem poniższego artykułu.

Waga omawianego egzemplarza wynosi 4,51 g, a więc znacznie poniżej wzorcowej wartości. Oczywiście pewne odstępstwa są tu normą, gdyż monety produkowane i wypuszczane były „al marco”, lecz waga przedmiotowej sztuki odbiega od standardu w zbyt znacznym stopniu[3]. Średnica wynosi ok. 29 mm, co jest wartością prawidłową. Z kolei krążek, na którym wybita została fałszywa moneta jest nieco zbyt cienki. Omawiany egzemplarz jest równo i starannie wybity, ale zdarzają się egzemplarze niedobite w części centralnej. Natomiast oryginalne orty, jeżeli już były słabiej tłoczone, to uwidaczniało się to głównie przy obrzeżu. Falsyfikat nie ma także innych cech charakterystycznych dla monet tłoczonych techniką walcową, jak np. jednostronnie zaostrzonego rantu, lekko wygiętego krążka, śladów sąsiedniego stempla, itd. Tło monety jest gładkie, podczas gdy na oryginalnych ortach gdańskich często widać delikatne prążki powstałe wskutek walcowania blachy. Fałszerze popełnili również inny poważny błąd. Monety tłoczone metodą walcową cechują się stałym kątem obrotu rewersu w stosunku do awersu. Orty gdańskie tłoczone były w układzie medalowym, czyli oś monety wynosi 0 stopni (mogą się zdarzyć kilkustopniowe odstępstwa). Tymczasem w wypadku egzemplarza fałszywego wartość ta wynosi około 170 stopni, co pozwala przypuszczać, że układ ten jest przypadkowy. Ponadto, falsyfikat jest sztucznie przyczerniony. Brak jest również naturalnych śladów obiegu.

Poniżej przedstawione zostaną inne charakterystyczne szczegóły na awersie i rewersie, po których można rozpoznać to fałszerstwo. Nie jest to wyliczenie wyczerpujące, gdyż przy bliższej analizie okazuje się, że niemal każdy element jest w mniejszym lub większym stopniu niedopracowany, lecz myślę, że przedstawienie kilkunastu najbardziej wyróżniających się szczegółów będzie w zupełności wystarczające.

 

Awers:

 fals1612 

  1. Czcionka jest zbyt mała. Na oryginalnych ortach gdańskich literki w legendzie otokowej są większe. Występują też pewne różnice w kroju poszczególnych liter.
  2. Oko Zygmunta III usytuowane jest trochę za wysoko, co nadaje obliczu monarchy dość charakterystyczny wyraz.
  3. Obwódki wykonane są niezbyt starannie, na oryginalnych monetach ich wykonanie jest znacznie subtelniejsze. Obwódki powinny być sznureczkowe, podczas gdy w wypadku omawianego fałszerstwa niekiedy przechodzą one w formę perełkową.
  4. Broda króla zbytnio przylega do kryzy, jak również jest ona nieco zbyt bujna.
  5. Zakończenie kryzy położone jest za blisko wewnętrznej obwódki.
  6. Część elementów popiersia również odbiega od normy, np. na ramieniu króla, zamiast elementu perełkowego, powinien być sznureczkowy.
  7. Ucho monarchy położone jest zbyt poziomo.
  8. Poszczególne elementy korony są uproszczone, jak np. pałączki z perełkami (nieco za dużymi)[4].

 

Rewers:

 fals1612b 

  1. Łapa niedźwiedzia, znak Daniela Klüwera, ówczesnego dzierżawcy mennicy gdańskiej, jest zbyt szeroka. Za łapą niedźwiedzia znajduje się słabo widoczna kropka.
  2. Podobnie jak na awersie, także na rewersie czcionka jest za mała.
  3. Lwy również odbiegają od normy i znacznie różnią się od wzorca niemal w każdym elemencie. Jako jeden z charakterystycznych szczegółów można podać język lwa z lewej strony tarczy (heraldycznie), który na monecie fałszywej jest podniesiony do góry, a powinien być ułożony bardziej poziomo.
  4. Obwódki również na rewersie są dość siermiężne.
  5. Tarcza herbowa jest wyraźnie zbyt wąska, a krzyże oraz korona w herbie Gdańska są za małe. Pozostałe szczegóły tarczy herbowej też mocno uproszczono.
  6. Cyfry w dacie są zbyt mocno rozstrzelone. Także ich kształt odbiega od normy, np. szóstka powinna mieć dłuższy ogonek. Na części oryginalnych ortów z 1612 roku dwójka usytuowana jest pod kątem, aczkolwiek nie jest to regułą.
  7. Wykonanie krzyża zwieńczającego od góry tarczę herbową dalekie jest od medalierskiego kunsztu. Sam krzyż powinien być wyższy, a jego podstawa mniejsza.

 

Podsumowując, omawiany falsyfikat pełen jest niedopracowanych elementów, które są na tyle charakterystyczne, że jego odróżnienie od oryginału nie powinno sprawiać problemu.

Dla porównania zamieszczam zdjęcia oryginalnego orta z 1612 roku (egzemplarz z 31 aukcji WCN, pozycja nr 349):

oryg1612 oryg1612b

Literatura:

Gumowski Marian, Mennica gdańska, Wyd. PTAiN, Gdańsk 1990

Kałkowski Tadeusz, Tysiąc lat monety polskiej, Wyd. Literackie, Kraków 1981

Kamiński Czesław, Kurpiewski Janusz, Katalog monet polskich 1587 –1632, Wyd. KAW, Warszawa 1990

Kurpiewski Janusz, Fałszerstwa monet i banknotów, Wyd. PTAiN, Warszawa 1990

Kuźmin Aleksander M., Organizacja mennic i techniki mennicze w Polsce XVI – XVII w., Wyd. PTN, Warszawa 2003

Szwagrzyk Józef Andrzej, Pieniądz na ziemiach polskich X-XX w., Wyd. Ossolineum, Wrocław 1990

Fałszywy ort gdański z datą 1612, Warszawskie Zeszyty Numizmatyczne, nr 2(16) 2007


[1] Korzec gdański równał się 54,7 litra; http://pl.wikipedia.org/wiki/Korzec

[2] J. A. Szwagrzyk, Pieniądz na ziemiach polskich X-XX w., Wyd. Ossolineum, Wrocław 1990, s. 143

[3] Bliższa normie była waga egzemplarza opisanego w 16 numerze Warszawskich Zeszytów Numizmatycznych, która wynosiła 5,84 g; Fałszywy ort gdański z datą 1612, Warszawskie Zeszyty Numizmatyczne, nr 2(16) 2007

[4] W artykule opublikowanym w 16 numerze Warszawskich Zeszytów Numizmatycznych jako charakterystyczny element tego fałszerstwa wymieniony jest również fakt, że korona nie mieści się w całości na stemplu. Istotnie, lecz zaznaczyć trzeba, że niekompletna korona występuje także na części oryginalnych ortów z 1612 roku, dlatego uważam, iż element ten nie powinien być wyszczególniony jako cecha, po której można rozpoznać fałszerstwo; Fałszywy… op. cit.

Dodaj komentarz